POSTAWA ARTYSTÓW

Tę postawę artystów tak wyjaśnia Przemysław Trzeciak: „Myślę, że nie powinni [artyści] dać się wtłoczyć w nowy, obowiązujący wzorzec, w jakąś «organiczność» czy «naturalność». Wówczas bowiem stracą swą siłę, swój krytyczny potencjał. Może sztuka by wówczas wypiękniała, ale jednocześnie straciłaby swą autentyczność, zrezygnowała z poszukiwania prawdy, ze swego zwrócenia ku przyszłości, skrywając to wszystko za fasadą złudy. Artyści i sztuka nie mogą zrezygnować z własnej emancypacji, ale mogą nią wesprzeć emancypację natury, czyniąc środkami właściwymi sztuce widoczną jej istotę, jej prawdę, związek z nią człowieka. Mogą uczynić widzialny taki stosunek do natury, który odpowiada godności ludzkiego rozumu i ludzkiej wyobraźni”.

NATURA JEST DOMENĄ

Na pytanie więc, czy możliwa jest sztuka, która podejmuje trudne wyzwanie przetrwania natury i człowieka, która potrafi realizować etykę szacunku dla każdego przejawu życia, odpowiedź będzie pozytywna, jeśli…. Jeśli znajdą się artyści, którzy wezmą czynny udział w kształtowaniu nowej świadomości człowieka, jeśli za drogowskaz swej twórczości przyjmą własne, głęboko odczute więzi z naturą, jeśli odrzucą antropocentryczną arogancję”.Jednak mimo że coraz więcej artystów zwraca się ku takiej postawie, nie chcą oni dać się sprowadzić (tak, jakby często oczekiwali od artystów ludzie zaangażowani w ruchach ekologicznych) do roli „ilustratorów” ekologicz­nych plakatów czy bezpośrednich piewców piękna przyrody.

 

JEDEN Z UCZESTNIKÓW SPOTKANIA

Jeden z uczestników spotkania, krytyk i teoretyk sztuki Przemysław Trzeciak uważa, że: „Natura zawsze była domeną i polem obserwacji zarówno nauki jak i sztuki, była ważna zarówno dla malarza i poety, jak biologa. Dzisiaj, gdy znaleźliśmy się na granicy nieodwracalnego uszkodzenia bio­sfery, nie wolno pozostawiać troski o środowisko w rękach specjalistów od «martwej riatury» – polityków, ekonomistów, inżynierów. Artysta jest może bardziej niezbędny w kształtowaniu nowej filozofii przyrody aniżeli uczeni. Ten świat degeneruje się z nadmiaru realizmu i niedostatku wyobraźni. Wartości wyobraźni są zbyt często poświęcone na rzecz znajomości technik […]. Sztuka nie jest jedynie upiększaniem świata, ale także świata projek­towaniem, jest refleksją egzystencjalną i źródłem transcendencji, sztuka jest zabawą, ale także ostrzeżeniem i postępem. .

RYTUAŁ WYPUSZCZENIA GOŁĘBI

„Rytuał wypuszczenia gołębi: wszystkie gołębie należy wypuścić o tej samej porze i w taki sposób, aby tworzyły jednorodną pod względem zachowania grupę… Gołębie usiłują przystosować się do warunków życia w świecie stechnicyzowanych społeczeństw, które bynajmniej nie tworzą środowiska dla nich naturalnego. Dlatego też w sytuacji destrukcji przestrzeni ekologicznych i naturalnych przejawów życia rytuał wypuszczania gołębi nabiera znaczeń szczególnych. Jedno z nich pozostanie zawsze aktualne, ale ważne jest zwłaszcza obecnie, w dobie kryzysu ekologicznego. Mam tu na myśli ochronę przejawów życia. […]”. Coraz więcej podobnie działających artystów zaczęło nazywać swą sztukę „ekologiczną”.

PODOBNE DZIAŁANIE

Podobnie działania bułgarskiego artysty awangardowego o pseudonimie artystycznym Christo (pracującego w Ameryce) polegały na „opakowaniu” w kilometry folii fragmentów gór czy wybrzeży morskich, by przez to szokujące wydarze­nie symbolizować „otoczenie opieką” przyrody.Buster Simpson, artysta amerykański, poddaje wyrabianą przez siebie ceramikę „kąpieli” w brudnych wodach East River. Porcelana absorbuje zanieczyszczenia, które zostawiają trwałe ślady. Zmarły w 1990 roku Węgier Peter Bartos przedstawiał swą ideę w sztuce działania zwanej „performance”. Oto opis jednego takiego działania artys­tycznego.

WYRAŻENIE TROSKI O ZIEMIĘ

Jeden z największych awangardowych twórców, Niemiec Joseph Beuys (1921-1986), nie tylko w swoich działaniach artystycznych przez szok widza kierował jego uwagę i kształtował wrażliwość na cierpienia przyrody. Czynił to także w 1976 roku, kiedy rozpoczął kampanię polityczno-artystyczną jako kandydat do parlamentu z ramienia Partii Zielonych. Działania artystyczne wyrażające troskę o Ziemię przyjmują coraz bardziej niekonwencjonalne formy.. „Nowym zadaniem dla artysty jest stworzenie sztuki, która nie jest jedynie dekoracją, towarem albo narzędziem polityki” – to słowa Amerykanki Agnes Denes, która w 1982 roku w parku na Manhattanie, u stóp wieżowców zasiała dwuarowe pole pszenicy, aby zwrócić uwagę ludzi „na to, co jest naprawdę ważne – na przyrodę”.