//////

NIEWŁAŚCIWY DAWNY POGLĄD

Niewłaściwy wiec był dawny pogląd utrzymujący, że istnieje tylko jeden rodzaj czynności: generacja impulsów. Obecnie wiadomo, że czyn­ności neuronów frędzlowych nie należy traktować li tyl­ko jako podrzędnej przygotowawczej fazy, jako stanu po­gotowia do wytworzenia impulsu, ale jako swoisty wyraz analityczno-integrującej działalności neuronu. Co więcej, obecnie jesteśmy świadkami przenoszenia się punktu cięż­kości na czynność neuronów frędzlowych. Generacja im­pulsów odbywa się w jednym zaledwie „dozwolonym” miejscu na ciele komórki, podczas gdy ciągłe falowa­hania potencjału, odzwierciedlające czynność analityczno- -integrująeą, dokonują się na całej niemal powierzchni neuronu.

NA TERENIE KORY MÓZGOWEJ

Na terenie kory mózgowej wy­kazano, że w sieci nerwowej rozchodzi się w wielu kie­runkach fala pobudzenia, która obejmuje ponad 100 tysię­cy uczynnionych neuronów układających się w złożony wzorzec czasowo-przestrzenny. Wśród zaktywowanych neu­ronów obserwuje się komórki wyładowujące się, czyli ge­nerujące impulsy, oraz komórki pobudzone jedynie podprogowo, tzw. neurony frędzlowe . Komórki frędzlowe tworzą front — czoło fali pobudzenia. Widać stąd, ze w procesach świadomości oprócz neuronów generują­cych impulsy, czyli zajmujących się operacjami logicznymi, cyfrowymi, leżącymi u podstaw procesów decyzyjnych i przekaźniiczych, biorą udział również neurony frędzlowe wykonujące operacje analogowe, jak np. podprogowe su­mowanie przestrzenne i czasowe.

ZAGADNIENIE ŚWIADOMOŚCI

Zagadnienie świadomości badane było przez klasyczną neurofizjologię na wszystkich trzech poziomach: całościo­wym (integracyjnym), co doprowadziło do ujęcia świado­mości jako kontinuum złożonego z wielu stanów; organi­zacyjnym, co zakończyło się wyodrębnieniem układów ak­tywują co-hamujących, czyli tzw. energizatorów mózgu, od­powiedzialnych za poziom czuwania mózgu, oraz określe­niem roli współdziałania analizatorów zmysłowych w kształtowaniu się przeżyć świadomych; wreszcie na po­ziomie jednostkowym, na którym obserwowano, jak pro­cesy świadome przejawiają się w zachowaniu pojedyncze­go neuronu.Przy pomocy mikroelektrod odkryto różne typy organi­zacji impulsów w pniu nerwowym i w pęczkach ośrodko­wego układu nerwowego.

W WARUNKACH KLINICZNYCH

Również w warunkach klinicznych można wyróżnić nie jeden, ale cały szeireg stadiów pośrednich zawartych mię­dzy pełnią świadomości, kiedy jednostka ma poczucie swo­jej indywidualności historyczno-społecznej, a śpiącziką, w której zachowane są tylko ślady autonomicznej, wegeta­tywnej działalności nerwowej.Wnikliwa obserwacja wykazała, iż między stanami bie­gunowymi, podobnie jak i między poszczególnymi fazami snu i czuwania, nie ma ostrych granic. Istnienie płynnego przejścia między stadiami świadomości usprawiedliwia po­jęcie kontinuum, w obrębie którego odbywa się nieustan­na pulsacja, a niekiedy gwałtowne wahania: przygaszania i rozbłyski. Dla każdego zakresu świadomości wyodrębnio­no swoiste własności: substrat anatomiczno-fizjologiczny, obraz czynności bioelektrycznej mózgu, znajdujący swój wyraz w obrazie wspomnianej elektroencefalografii, objawy somatyczno-wegetatywne oraz symptomy psy­chiczne .

ŚWIADOMOŚĆ JAKO KONTINUUM PODZIELONE NA FAZY LUB STANY POŚREDNIE

Trzecim ważnym osiągnięciem neurofizjologii klasycz­nej, które nastąpiło po wyodrębnieniu czuwania — przy­tomności, było wkomponowanie świadomości, traktowanej dotąd jako jednolity, ostro ograniczony, niemal punktowy stan, w rozległe kontinuum czynności mózgu. To konti­nuum rozciąga się od zerowego do maksymalnego pobu­dzenia neuronalnego; równolegle do wzrostu stanu pobu­dzenia przebiega linia malejącego hamowania neuronalnego. Świadomość zajmuje środkowy odcinek tego konti­nuum, w którym zapewnione są optymalne warunki jej działania dzięki względnej równowadze współistniejących procesów pobudzenia i hamowania. Każde odchylenie się od równowagi w kierunku bądź to nadmiernego pobudze­nia, spotykanego np. w wypadkach szałowego podniecenia, bądź to nadmiernego hamowania obserwowanego w ocięża­łości psychicznej mąci świadomość i przytępia jej ostrość.

PORÓWNANIE DO AKUMULATORA

Oka­zało się bowiem, że świadomość wymaga nienaruszalności terytorialnej i pełnej sprawności wielu ośrodków, ale nie całości mózgu. Można np. w wypadkach chorobowych „bezkarnie” usunąć całą, nawet dominującą (lewą) półku­lę mózgu, a świadomość — gdy minie wstrząs operacyj­ny — powróci. Są jednakże punkty węzłowe, krytyczne, o objętości zdecydowanie mniejszej niż półkula mózgu, któ­rych uszkodzenie gasi świadomość na stałe.W obrębie pnia mózgu odkryto bowiem układy: pobu­dzający i hamujący, będące urządzeniami, których uczyn­nienie — jak za przekręceniem kontaktu — albo włącza, albo wyłącza świadomość . Ich rolę energizującą porównać można do akumulatora lub innego zasilacza, któ­ry bezpośrednio, w sposób fazowy lub toniczny potrafi wpływać na intensywność i zakres czuwania, a pośrednio określać jasność i pole świadomości. Opis substratu anato- miczno-fizjologicznego czuwania, na które — jak na falę nośną — nakładają się świadome reakcje psychiczne, nale­ży ocenić jako wielki sukces neurofizjologii klasycznej.